|
 |
|
 |
Wolontariusz: Aleksandra Berg
Nr projektu: 21-PL-36-2000-R4 Czas realizacji: 2001-02-15 - 2001-09-15 Kraj goszczący: Portugalia Nazwa projektu: The uses of Nature by the traditional culture in Coimbra region (0-PT-102) Organizacja wysyłająca: Liga Ochrony Przyrody, Europejskie Centrum Ekologiczne Adres: ul. Włodarzewska 13/15, 02-384 Warszawa tel.: (0-pfx-22) 658-01-35 e-mail: ecekol@ecekol.edu.pl
Wrażenia wolontariuszki:
"Zawsze uważałam, że żeby zmienić świat, trzeba zacząć od zmiany samego siebie. Wydaje mi się, najłatwiej to zrobić poznając inne 'światy', inne 'prawdy', których jest wokół nas tyle, ilu ludzi na ziemi. Najjaskrawiej widać ich odmienność kiedy spotykamy się z ludźmi innych kultur. Obca dotąd rzeczywistość staje się naszą, pozbywamy się przeświadczenia, że jakaś myśl, tradycja, idea jest jedynie prawdziwą, stereotypy znikają jak bańki mydlane. Nie ma już Anglików, Hiszpanów, Portugalczyków, ale jest jakiś John, Juan, Joao, nasz przyjaciel, sąsiad, współpracownik. Przekonujemy się, że nie każdy Anglik pije herbatę, nie każdy Hiszpan spędza życie na plaży i nie każdy Portugalczyk jest świetnym piłkarzem. Zaczynamy „przesiąkać” odmiennością, stwarzać naszą małą drugą ojczyznę. Kiedy jeszcze nie do końca odnaleźliśmy się w nowej rzeczywistości zaczynamy tak bardzo doceniać życzliwość, poznajemy wartość bezinteresowności i wszystkich pomocnych dłoni, które się do nas wyciągają. Zaczynamy wyciągać również swoje...do innych. Nagle odkrywamy, że coś w nas się zmienia, nasz horyzont, perspektywy rozrastają się z minuty na minutę – a każdą minutę w innej kulturze przeżywa się z podwojona intensywnością. Przyjechaliśmy pomagać, zmieniać świat, a to świat nas zmienił! Ale nie tylko, oczywiście, dostaliśmy i daliśmy, może nawet nie zdając sobie czasami z tego sprawy. Kiedy jesteś turystą Twoja perspektywa ogranicza się do widoku z wieży Eiffla, Big Bena – widzisz daleko, ale z tej wysokości wszystko wydaje Ci się takie same. Kiedy jesteś wolontariuszem po(do)znajesz otaczającą Cię rzeczywistość z podwórka lokalnego młynarza, przez okno przedszkola, z domu Twojego przyjaciela. Moje nowe podwórka, okna i domy odnalazłam w Portugalii, a bliżej w Coimbrze, gdzie pracuję dla największej organizacji ekologicznej Quercus. Podczas zimowych deszczy zajmowałam się tworzeniem tam małej biblioteki, brałam udział w targach ekologicznych, poznawałam działalność innych oddziałów organizacji, dzieliłam się moimi doświadczeniami z „pracy ekologa” przy nowych projektach organizacji Quercus, podtrzymywałam korespondencję z innymi organizacjami ochrony przyrody. Muszę dodać, że zawsze mogłam liczyć na wyjaśnienie, wysłuchanie przez moich portugalskich kolegów. Kiedy przyszło pierwsze wiosenne słońce zaczęliśmy wyjeżdżać w teren. Wraz z innymi wolontariuszami Quercusa opracowaliśmy opis flory i fauny jednego z pobliskich terenów chronionych. Kiedy przyszła prawdziwa wiosna rozpoczęliśmy nowy projekt edukacji ekologicznej. Robimy wywiady i zdjęcia do przyszłej wystawy fotograficznej o tym, jaką drogę przebywają różne surowce naturalne – glina, drewno, korek, wiklina, zboże, marmur, etc. od ich stanu pierwotnego do wytworów kultury, jakie przemienia je człowiek. Spotykaliśmy się z pasterzami, garncarzami, młynarzami, cieślami, którzy nie zniknęli jeszcze z tamtej rzeczywistości, ale są już ostatnim pokoleniem, które zajmuje się tymi tradycyjnymi „niemodnymi” dziś zawodami. A i tak kultura tradycyjna jest jeszcze w Portugalii niezwykle żywa i ciekawa. Naprawdę trudni opisać te doświadczenia. Każda rozmowa to prawie jak odkrycie nowego kontynentu, to początek nowej przyjaźni, to poczucie wspólnej pracy, wspólnego zaangażowania. My chcemy poznać, oni chcą bardzo nam o tym opowiedzieć. Co najmniej jedno z nas łączy – jak to powiedział mój znajomy młynarz, Senhor Redondo, kiedy dowiedział się, że jestem wolontariuszką – „Aha, to oboje pracujemy z serca, z miłości”. Chyba coś w tym jest... Ale nie warto o tym czytać; lepiej to po prostu przeżyć." Aleksandra Berg |
|
 |
|
|
 |
| |
|